Gruby potwór – czyli internetowe mity o grubasach

Czytam te wszystkie ostatnie komentarze o grubasach – kierowane konkretnie do mnie, choć nie tylko – czasem atakujące grubych ludzi po prostu. Czasem są bardziej merytoryczne, czasem są całkiem śmieszne, czasem opisują całą historię jednej osoby – zupełnie jakby jedna opowieść była wyznacznikiem normy. Zajrzyjcie, czy nie ma tam jakichś mitów o Was! Czytaj dalej

Duża dziewczyna, duży… biust.

Znacie to? Klatka piersiowa się rozrasta magicznym sposobem i nagle już wcale nie jest tak łatwo ubrać swojego biustu na osiedlowym bazarku czy pobliskim dyskoncie. Większy rozmiar miseczki to też większy problem w znalezieniu stanika w swoim rozmiarze. Większy problem ze znalezieniem odpowiedniego biustonosza często idzie w parze z jego wyższą ceną. Jednak czy warto w to inwestować, iść do brafitterki czy może jednak da się to obejść? Czytaj dalej

W co się ubrać na wesele?

Wiatr z północy przywiał nam wyczekiwaną przez niektórych wiosnę. Sezon weselny się pomału rozkręca, a Wy płaczecie na samą myśl? W szafie – wiadomo, nigdy nic nie ma, a w głowie pomysłów brak na szałową kreację, w której będziesz wyglądać dobrze – w dodatku nie wydając na to worka pieniędzy?

Czytaj dalej

Mity na temat diety

Święta szczęśliwie już za nami. Na wspomnienie suto zastawionych wielkanocnych stołów robi nam się słabo i pewnie wiele z Was ma mocne postanowienie diety – jeśli nie od dziś, to od chwili, kiedy wszystkie niezjedzone dotąd pyszności szczęśliwie opuszczą lodówkę. Czyli mniej więcej od poniedziałku.

To pewnie nie będzie Wasza pierwsza dieta. Być może wiecie o nich więcej, niż ja, a może wręcz przeciwnie – ugrzęźliście w pewnych stereotypach i nie wiecie, co jest nie tak.

Czytaj dalej

A jak schudnę, to…

Marzysz o zmianie koloru włosów albo nowym cięciu. Ale z jakiegoś powodu odwlekasz wizytę u fryzjera, bo wydaje ci się, że ta zmiana będzie korzystniejsza, jak ją przeprowadzisz już po tym, jak zrzucisz nadprogramowe XX kilo (tu wstaw sobie dowolną liczbę, niczego Ci nie narzucam). To będzie taka wisienka na torcie nowego wizerunku.
Do tego nowa sukienka i świat padnie do Twoich stóp.
Czytaj dalej

Promocja otyłości

Od jakiegoś czasu my, grubasy, spaślaki i inne w rozmiarze plus size wychodzimy na ulice. Jest o nas głośno w mediach i świecie mody. Mamy dosyć bycia pominiętymi w najnowszych trendach mody i tego, że naprawdę jest nam się ciężko ubrać się w cokolwiek innego niż bure, workowate ciuchy – bo przecież kolorowe, modne fasony zarezerwowane są wyłącznie dla pięknych, szczupłych kobiet.

Czytaj dalej

Najlepsza dieta świata

Jako, że walentynki tuż tuż, to dobra okazja, żeby mówić o uwodzeniu i dobrym wyglądzie. Każda z nas przecież chce się czuć dobrze we własnej skórze, ba – chcemy być atrakcyjne w oczach naszych partnerów! No i jeśli codziennie bywa z tym różnie („spięłaś włosy… wolę jak masz rozpuszczone…”, ” a Ty znowu w dresie…”), bo nie każda z nas jest Perfekcyjną Panią Domu, żeby zmywać podłogę w sukni koktajlowej na wysokich szpilkach, to Walentynki są dobrym pretekstem, żeby go zaskoczyć. Każda inna okazja w sumie też.

Czytaj dalej

Czy seks z grubą może być przyjemny?

Wielu z Was się pewnie zastanawia, jak to jest z grubymi ludźmi i seksem.

Gruby człowiek, jak wiemy z życia, to taki od lekkiej nadwagi po otyłość. Według internetów – zwały mięsa, fałdy tłuszczu i leżenie bez ruchu w obawie utraty życia przez przygniecenie lub złamanie łóżka (no dobra, umówmy się, ze to drugie nie jest takie trudne, jeśli to najtańszy model z IKEA – BTDT). Internety w ogóle są podłe, bo, kiedy zajrzałam tam, robiąc research do tego tekstu z czystej ciekawości, to stwierdziłam, że powiem Wam jednak, jak to jest naprawdę, bo fora internetowe są pełne przykrych słów pisanych przez podłych ludzi, frustratów i takich, którzy chyba czuli potrzebę napisania czegokolwiek, byle tylko napisać. Czasem to, co piszą, nie przypomina żadnego języka – tym bardziej polskiego.

Czytaj dalej

Styczeń poniedziałkiem roku.

      Koniec grudnia to dla mnie zawsze ciężki czas. W tym roku było nawet gorzej, niż zwykle, bo, jadąc na święta do domu nie wiedziałam, czy po Nowym Roku będę mieć jeszcze pracę (dalej nie wiem – so much fun!), dodatkowo bez perspektyw na nową.
Jak już się przestaje być dzieckiem, święta też przestają cieszyć – ilość życzeń stabilizacji, rozmnożenia (i bynajmniej nie o pieniądze tu chodzi), taniego kredytu, czy spełnienia w życiu zawodowym mogą przytłoczyć.

Czytaj dalej